sobota, 28 listopada 2009

No 1


Moje pierwsze prawdziwie tylko srebrne kolczyki. A raczej kolczyk, bo drugiego jeszcze nie ma ;-) Wyszło cudownie i jak na pierwszy raz jestem z siebie bardzo zadowolona. Natomiast... nie chcijcie wiedzieć jak klęłam przy tej robocie... Okazuje się, ze srebrny drut, to zupełnie inna bajka. Jest twardy, zdecydowanie mniej plastyczny. Przezyłam istny horror owijając pierwsze zakrętasy. Opuchlizna już znow schodzi, więc podejrzewam, ze dziś dorobię drugi do kompletu. Tymczasem... wracam do roboty.......

wtorek, 24 listopada 2009

... i po przerwie




Odpoczynek dla moich rąk to juz miła przeszłość... Zabrałam się znów za owijanie, bo święta idą, a ja z zamówieniami jestem w lesie. Tym razem czarne wstępnie zarezerwowałam dla Basi Ł. Zobaczymy co Ona na to :) Fioletowe to prototyp do... moich pierwszych prawdziwie srebrnych, które zamierzam zrobić na dość specjalne zamówienie i muszę się bardzo postarać. Nie wiem jeszcze jak mi się uda tak powyginać ten cholernie twardy srebrny drut... Tak czy siak - trzeba będzie chyba poeksperymentować z kuchenką gazową mamy ;)


piątek, 13 listopada 2009

Zakręcone


Dostałam od mojej najlepszejszej przyjaciółki takie cóś, co nie wiem jak nazwać. Tak czy siak służy to do wyginania dziwnych kształtów z drutu. Tym razem odważyłam się zrobić takie bardzo pozawijane, zakręcone. Drut w dalszym ciągu posrebrzany, srebrnego straszliwie się boję, ale po malutku już taki skupuję. Czarne kuleczki to onyks.

środa, 4 listopada 2009

Dla Oli, której nie znam


Tym razem naowijałam dawno temu zlozone zamówienie kolezanki mojej siostry - Oli. Miały być okrągłe, dyndające i z nocą kairu :-) Mam nadzieję, ze się spodobają :-)

czwartek, 29 października 2009

Dziś nostalgicznie







Pogoda pod psem. Samopoczucie jeszcze gorsze.



To i zdjęcia będą stare, nostalgiczne i... niesportowe.



wtorek, 27 października 2009

Kolorowo




Tym razem zrealizowałam dawno temu złozone zamówienie Asi. Miało być fioletowo, gdyz moja przyjaciółka akurat przechodzi fazę fascynacji tym kolorem :) Udało mi się zdobyć śliczne fioletowe ametysty, zatem i kolczyki wyszły dość szykownie ;)


Drugie kolczyki prawdopodobnie pójdą w daleki świat [o ile się spodobają]. Są zrobione z onyksu i agatów botswana.

środa, 21 października 2009

Eksperesowe zamówienie




Wczoraj rozdzwonił mi się telefon. Ehh te uroki sławy ;-) Kolezanka pilnie potrzebuje na wielkie wyjście zwracających uwagę kolczyków, więc... zadzwonila do mnie. Nie powiem - bardzo mi miło.


Wcześniej zrealizowałam żółte zamówienie mojej Cioci.


Efekt mojej wczorajszej pracy pokazuję obok. Mam nadzieję, ze będą pasować do wieczorowej kreacji.


A teraz łapki będą odpoczywać ;-)